170 koniom w schronisku grozi głód. Przez koronawirusa brakuje karmy

Schronisko fundacji Tara to nie tylko azyl dla koni po przejściach. Dom znalazło tam także 50 psów i kotów. Przez epidemię koronawirusa zaczyna jednak brakować dla nich jedzenia.

Epidemia koronawirusa ma ogromny wpływ na sytuację w Tarze. Schronisko działa w Piskorzynie, koło Wołowa, 70 km od Wrocławia. Wcześniej mogło liczyć na pomoc wielu ludzi. Teraz większość z nich pozamykała swoje sklepy, firmy i sami nie wiedzą, co z nimi jutro będzie. Efektem takiej sytuacji jest pustka na koncie fundacji.

Dotychczasowy dostawca siana, z którym można było negocjować termin płatności, jest starszą osobą. Przez koronawirusa nie wychodzi z domu, bo boi się o własne zdrowie. Jedyne rozwiązanie to kupić siano od kogoś innego. Dlatego też potrzebna jest gotówka. Dzięki niej Tara mogłaby szybko reagować na sytuację, wiedziałaby, co może kupić i jak planować następny dzień.

Konie dostają 11 balotów (beli) siana dziennie, koszt jednego to 150 zł. Nie mając pieniędzy, schronisko zmniejsza racje i uzupełnia je słomą, która jest tańsza.

Tara zawsze opierała swoją działalność na wolontariacie, czyli ludziach, którzy przyjeżdżają i pomagają. Nie tylko pracują fizycznie, ale też dostarczają jedzenie dla zwierząt – marchewki, jabłka, buraki czy puszki z karmą dla psów i kotów. Teraz ich nie ma, bo przez koronawirusa zalecane jest pozostanie w domach.

Wycofał się również dostawca karmy treściwej dla koni. To przede wszystkim owies, a dla starszych zwierząt – granulaty. Przyjeżdżały do hurtowni tirami z Niemiec, teraz przestały. Ci, którzy mieli gotówkę, widząc, co się dzieje, zrobili zapasy. Fundacji Tara nie było na nie stać. Dlatego teraz próbuje się ratować szukając zastępczego pożywienia dla podopiecznych, na przykład marchwi. Jeżeli ta pojawi się w nieodległym Wąsoszu, szefowa schroniska zaraz jedzie ją kupić. Scarlett Szyłogalis transportuje ją wysłużonym już passatem.

Schronisko to dom nie tylko dla prawie 170 koni, ale też krów, owiec, świń i baranów. Samych psów i kotów jest ponad 50. Stąd apel, by dopóki poczta działa, chętni zamówili w sklepie internetowym puszki z mokrą karmą i podali adres Tary. Zwierzętom można pomóc, nie wychodząc z domu i  bezgotówkowo.

Na stronie pomagam.pl Tara zorganizowała zbiórkę „Solidarni dla koni Tary”. Szefowa fundacji Scarlett Szyłogalis apeluje o pomoc: „Dlaczego dałam nazwę zbiórki >>Solidarni<

Do fundacji można też wysłać puszki z mokrą karmą na adres: Fundacja Tara – Schronisko dla Koni, Piskorzyna 18, 56-160, Wińsko.

 

Inne formy pomocy: 

– wpłata na konto: Fundacja Tara – Schronisko dla Koni, PKOBP S.A. Oddział 3 Wrocław, nr konta bankowego do przelewu: PL 75 1020 5242 0000 2902 0191 7236, Dla wpłat z zagranicy: IBAN: PL 75 1020 5242 0000 2902 0191 7236; SWIFT (BIC): BPKOPLPW; tytuł przelewu: pomoc darowizna.

– Solidarni dla koni Tary – puszka na siano – zbiórka na Facebooku

– „Niekończący się bazarek – TARA Schronisko Dla Koni”, czyli wszelkiego rodzaju fanty ofiarowane Tarze przez ludzi dobrej woli wystawione są na bazarku na Facebooku, gdzie można je obejrzeć i kupić, biorąc udział w licytacji.

Skomentuj

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij