Marchewa

  • Musi mieć marchewkę,
  • Co czy się nie przesłyszałem ktoś coś mówił o tej pysznej karotce?
  • Halo, halo tu na końcu kolejki my też za marchewką stoimy
  • Pani, gdzie się pani pchasz. Co łokciem
  • Konie słuchajcie, marchewki rzucili
  • Nie na siłę, dla wszystkich starczy.
  • Jak to się skończyły, jak to nie ma?
  • Ooo tam z ostatnią ucieka, łapać go, łapać spekulanta

I pognały za biednym opiekunem koni – Krzyśkiem, goniąc marchewkową mrzonkę, a Krzysiek „biorąc nogi za pas” ledwie zipiąc oddalił się w niewiadomym kierunku.

krzysiek

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij