Czasem przychodzi taki mail…

Uratowany koń ze Skaryszewa

 

Czasem maile, które dostajemy, są rozległe, rozpisane, takie trochę (i tu proszę się nie obrażać) „lejące wodę”, a czasem kilka słów wystarczy by poruszyć serce. Poniżej przedstawiamy Wam taka wiadomość. Jej treść utwierdza nas również w przekonaniu, że Tara ma ogromna rzeszę sprzymierzeńców, dzięki którym w końcu doprowadzimy by konie tak przez nas wszystkich ukochane nie kończyły swego żywota głuchym strzałem w głowę.

Szanowna Fundacjo Tara, szanowna Pani Scarlett…Panie Piotrze….Szanowni wolontariusze…
Do kogo powinnam się zwrócić…Nie wiem…w sumie wszyscy pracują nad tym, aby naszym przyjaciołom, tym cudownym istotom było lepiej…
W dniu dzisiejszym rozmawiałam przez telefon z panią Scarlett w sprawie wirtualnej adopcji…..chodziło mi o tego najpiękniejszego, tego pierwszego przywiezionego ze Skaryszewa….
Może kwota nie będzie jakaś imponująca, ale…zaangażowałam wielu znajomych w Gdańsku i mam nadzieję, że za jakiś czas ten nasz ulubieniec będzie mógł swoim dobrobytem podzielić się ze swoimi końskimi przyjaciółmi.
P.s.
W załączniku przesyłam zdjęcie tego najpiękniejszego ze wszystkich, proszę o wytyczne do wirtualnej adopcji, pozdrawiam, Agnieszka z Gdańska

Zapraszamy Was wszystkich do zaadoptowania konia w Tarze, tak niewiele, bo już 20 złotych może pomóc. Może zapewnić żywot uratowanym i kontynuację walki o zmianę zapisu w ustawie na:

„Koń jest istotą towarzyszącą”

Zapraszamy do LINK DO ADOPCJI – KLIKNIJ

 

czarli na wolności

komentarzy

  1. Agnieszka 30 marca 2017
  2. Magdalena Rojewska 29 marca 2017

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij