Historia Kobranocki

 

Historia Kobranocki

 

Kobranocka to jeden ze skaryszewskich koni, któremu się udało. Ma dom, kochających opiekunów, nie zazna więcej krzywdy.

Oto historia ze skaryszewskiego targu opisana przez Dominikę:
„Jadąc do Skaryszewa, nie wiedziałam jakiego konia kupić, czy szukać tak według płci czy źrebaka czy może mamę ze źrebakiem. Zdecydowałam, że skupie się na wałaszkach. Nie to że jestem wybredna, tylko wiedziałam, że będzie bardzo ciężko, tym bardziej dla mnie, gdyż nie było przy mnie mojego kochanego męża Marka, który wspiera mnie bardzo w tym co robię. To Marek znalazł dla mnie Brazylie w Skaryszewie 2016. Dlatego było mi bardzo trudno tego roku w piekle końskim. Pojechałam z koleżankami. Na targu byłyśmy koło godziny 2 w nocy. Zaczęłam okrążać wiaty szukając konia. Nie wiem po jakim czasie, ale po kolejnym kółku wokół wiat i obejrzenia chyba wszystkich koni, zdecydowałam, że pójdziemy sprawdzić parkingi. Na wejściu zobaczyłam dwa samochody te z pakami, absolutnie nieprzystosowane do przewozu zwierząt. Z jednego dwaj handlarze zaczęli rozładowywać dwa konie. BOŻE rampa za wysoka, te konie musiały wyskakiwać, tragedia jeden strasznie się przewrócił, obdarł tylną nogę wewnętrznie, okulał. Piękny koń srokaty przerażony. Drugi tak samo wyskoczył i z upadkiem. Całe szczęście, że handlarze zostali przyłapani przez inspektora czy straż już nie pamiętam i też ciemno było. W drugim samochodzie stał ogier i kobyła. Nie widziałam jej bo ogier był jako pierwszy na widoku. Wołam do handlarza
– Jaki koń w środku jeszcze?
– Siwa kobyła – rzucił.
Muszą jechać na rampę tam będą rozładowywać konie bo mają za wysoko. Idą coś zjeść. Daj numer mówię chce zobaczyć kobyłę. Poszli.. Ja poleciałam za srokaczem, który okulał, dogoniłam, już był przywiązany.
Ile? – pytam.
18 tysięcy za konia to ponad moje fundusze i to sporo. Zrobiłam kolejne kółko szukając konia jakiegokolwiek. Lecz ceny były tak wygórowane, że nie było szans. Wreszcie handlarz od Kobranocki zadzwonił, że są rozładowani i stoją pod wiatą. Poleciałam tam. Piękna Kobra stała koło Ogiera. Spokojnie, może była na paście uspokajającej, nie wiem. Nie zlokalizowałam żadnego miejsca po wkłuciu igłą. Młoda, lecz kąciki warg poranione. Biedna. Chciałam ją kupić ale nie miałam pełnej kwoty… Przyszło mi do głowy, aby poprosić o pomoc Tarę. Odnalazłam na targu Scarlett otoczoną tłumem ludzi, każdy ją o coś prosił. Ale udało mi się dostać do niej. Scarlett dała mi część kwoty, abym mogła wykupić Kobranockę!

Załadowana do bukmanki… Moja! Jedziemy do domu KOBRANOCKO PLAISIR. NA ZAWSZE ZE MNĄ!
Kobra jest bardzo nieufna, choć to się bardzo zmienia. Nie odskakuje już jak oparzona od ręki. Będzie dobrze
Chciałabym podziękować Tarze za pomoc finansową w wykupienie Kobranocki Plaisir. Scarlett to niesamowita kobieta. Walczy o Konie od wielu lat. Popieram Tarę całym sercem i zawsze będę wspierać.”

Kobranocce się udało, jest bezpieczna i szczęśliwa.

Aby uratować wszystkie polskie konie musimy zmienić zapis w ustawie na: koń jest zwierzęciem towarzyszącym!

Prosimy o podpisywanie i udostępnianie petycji: LINK DO PETYCJI – KLIKNIJ

 

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij