Dziękujemy„Faktom i Mitom” za empatię.

Dziękujemy„Faktom i Mitom” za empatię.
Od wielu lat redaktorzy Faktów i Mitów poruszają na łamach tygodnika temat który wielu „zamiotłaby pod dywan” – piszą prawdę o istotach żyjących w naszym kraju – o zwierzętach.
Prawda często boli, ale ktoś musi otworzyć ludziom oczy, poruszyć sumienia, może – nauczyć walczyć o to co jest sprawiedliwe, szlachetne i dobre.
Redakcji F i M
Dziękuje – Fundacja Tara

 

Nasi Bracia słabsi
Zwieszony łeb, smutne oczy i splatana grzywa. Nie od wiatru. Przez ludzkie zaniedbanie. Takie konie może uratować spod rzeźnickiego noża tylko cud. Albo dobry człowiek.

Sobota 29 września 2012 r., godzina 3.50. Jechałyśmy do Rawicza. Jechałyśmy po raz kolejny, by wykupić konia bezpośrednio spod rzeźni – z miejsca gdzie dla tych koni nie ma już nadziei. Ciemności hebrajskie. Dlaczego od wiosny zawsze byłyśmy pod rzeźnia w soboty? Wiemy, że w ten dzień prywatni właściciele przywożą swoje konie, by za pieniądze zostały tutaj… Na ulicy nikt nie wyładowałby jednego konia. Musiałybyśmy czekać. Czekałyśmy cierpliwie. Nerwy miałyśmy napięte jak postronki. Musiałyśmy być gotowe do szybkiej akcji. Doskonale znany mechanizm „wjazdu do rzeźni”. Nadjeżdża transport, boczna, metalowa brama otwiera się natychmiast, transport szybko wjeżdża i brama od razu się zamyka. Pośrodku duża brama z prętów, tuz obok niej strażnik z bronią. Po prawej stronie brama wyjazdowa – tędy wyjeżdżają tiry pełne półtuszy koni. Około 7 rano któraś z nas krzyknęła: „Jedzie sukmanka! (przyczepa do przewozu koni – przyp. red.) „. Krzyknęłam: „Szybko! Wskakujcie, pędźcie pod bramę!” Samochód z bukmanką już nas mijał i kierował się do pierwszej bramy. Ale brama się już otworzyła i transport wjechał do środka. Wiedziałyśmy, że z tej rzeźni konia już nie będzie można wykupić. To były mikrosekundy. Brama zaczęła się zamykać. Więc wyskoczyłam z samochodu i pędem przez bramę za transportem. Oni jechali. Złapałam za klamkę od drzwi ich samochodu i biegnąc wołałam: „Stop! Stop!”. Zatrzymali samochód. Starzy człowiek otworzył drzwi.
-Panie, kupuję te konie. Ile pan za nie chce?
On popatrzył na mnie jak na wariata.
-Panie, kupuję te konie, kupuję, ja je kupuje.
Wysiadł.
_Panie ile za konie? – zobaczyłam dwa zady, jeden siwy, drugi gniady.
Strażnik był zdezorientowany. Kierowca transportu wysiadł z samochodu. Właściciel koni stał obok mnie.
-4,5 tysiąca za obydwa
Panie biorę! Już! Dać zaliczkę? – chyba cały czas krzyczałam.
– Tak, daj pani 500 złotych, i kierowcy tez pani zapłaci.
– Już – wyszarpnęłam z kieszeni pieniądze. Musiałyśmy się spieszyć. Gdyby nadszedł jeszcze ktoś z tej rzeźni, pogoniłby nas.

To nie jest żaden filmowy scenariusz. To życie. A konkretnie walka o życie zwierząt, jaką na co dzień prowadzą ich obrońcy. Tym razem z rzeźni w Rawiczu dwa końskie życia wykupili członkowie Fundacji „Tara” (całość relacji z tego wydarzenia na fundacjatara.info)
Konie to temat szczególny. Z jednej strony uwielbiane, hołubione i podziwiane. Z drugiej strony – pracujące ponad siły, zaniedbywane, a w końcu bez cienia żalu sprzedawane do transportów jadących na rzeź. Prawdę o tym, jak wygląda ta ostatnia podróż, wielodniowe cierpienie zakończone śmiercią., ujawniła w 2009 r. amerykańska organizacja PETA. Film „36 godzin do piekła”, nagrany przez jej inspektorów, pokazują drogę koni z targu w USA do rzeźni w Kanadzie ( po tym jak zamknięto rzeźnie w Stanach, konie z tamtejszych targów są przewożone właśnie do Kanady bądź Meksyku). Jadą przez półtorej doby, w mrozie bez przystanku. Stłoczone w ciasnych przyczepach, bez wody i jedzenia.
Polska jest liderem w eksporcie żywych zwierząt i liderem w produkcji koniny(rocznie przeznacza się tu na ubój ponad 60 tys. Koni). Te sprzedawane za granicę czeka kilkudniowa ciężka podróż – najczęściej do Włoch. W tamtejszych rzeźniach przerabiane są na mięso, karmę dla psów i klej.
To budzi sprzeciw miłośników tych zwierząt. Pod petycją w sprawie uznanie koni za zwierzęta towarzyszące człowiekowi członkowie Towarzystwa „Viva! Akcja dla Zwierząt” oraz innych organizacji zebrali 180 tysięcy podpisów. Petycję wręczyli posłom.
– Żądamy zakazu hodowli koni na rzeź, zakazu wywozu z Polski koni na rzeź, zapisu w ustawie o ochronie zwierząt, że „koń jest zwierzęciem towarzyszącym człowiekowi” – mówi prezes Fundacji „Tara”. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ raz zmieniony status nie podlega ponownej zmianie i dany gatunek zwierzęcia jest na zawsze wykluczony z łańcucha żywieniowego.
Konie to ssaki bardzo wrażliwe, szlachetne i piękne, historycznie i prehistorycznie towarzyszące człowiekowi. Tak też powinny być traktowane przez prawo – jako zwierzęta towarzyszące, a nie konsumpcyjne. Powinny korzystać z tej samej ochrony co psy i koty – przekonuje Xawier Bayle, kataloński artysta i znany aktywista na rzecz wyzwolenia zwierząt.
14 października o godzinie 12 na rynku we Wrocławiu zbiorą się wszyscy którym los koni nie jest obojętny. Żeby wykrzyczeć swój sprzeciw wobec panującej barbarzyńskiej – jak mówią – rzeczywistości. Szczegóły na fundacjatara.info oraz faktyimity.pl

Oksana Hałatyn – Burda
Jest ich wiele: Pajęczno, Bodzentyn, Sochaczew i chyba najgorszy z możliwych – Skaryszew. Targi koni rzeźnych to dla zwierząt piekło na ziemi. Fundowane najczęściej przez tych, którym całe życie służyły. W tych ostatnich chwilach starają im się towarzyszyć pracownicy i wolontariusze różnych organizacji prozwierzęcych z kraju i zagranicy. Jak mówią – nie wszystkie konie można wykupić. Można przynajmniej starać się pilnować, aby zapewniono im godne warunki…
Zbigniew Maciej Kosiorek, relacja z targu w Sochaczewie: Tragedia! Nie spodziewałem się, że zobaczę cos tak strasznego! Zero poszanowania dla tych zwierząt. Zero poprawnego i humanitarnego zachowania. Zwierzęta były traktowane jak przedmioty. Co było nie tak? Wszystko! Cielęta ciągnięte jednocześnie na sznurku i za ogon. Konie przerażone. Krowy zrzucane z samochodów. Transporty przygotowane bez żadnych norm. Konie bite i szarpane.
Justyna, relacja ze Skaryszewa: Źrebak nie chce podejść do tira, wierzga na wszystkie strony, rży rozpaczliwie, odskakuje na bok, wpada do rowu melioracyjnego, gdzie przewraca się na plecy. Wywlekają go z rowu i wciągają do transportu. Ocierają czoła z potu. „Ale skurwiel dał popalić”. To co smuci szczególnie, to fakt że ci, którzy powinni być naszymi sprzymierzeńcami, staja się wrogami. Weterynarze nie życzą sobie naszej obecności. Wpuszczają zwierzęta transportowane w karygodnych warunkach(kuce upchnięte w busie, koń z pyskiem owiniętym folią). Żyjemy w kraju niechciejstwa – służbom nie chce się służyć, lekarzom leczyć, a politykom rządzić. To my się na to zgadzamy. Tylko my możemy przestać się zgadzać.
W zeszłym roku słyszałam argument, że to „Bóg dał ludziom władzę nad zwierzętami”. Ciekawe, w tym roku na Skaryszewie Boga nie ma. Pewnie powstydził się tego, co zobaczył w zeszłym roku, i omija imprezę szerokim łukiem. Chłopi lubią
Boga, bo on przychodzi w pakiecie z rozgrzeszeniem. Kupują na targu obrazek
Świętej
Rodziny,
wieszają na ścianie. A potem bija konia kijem i wiążą psa na metrowym łańcuchu.
Iwona Kozińska, relacja z targu w Skaryszewie: zaczynają się pierwsze kontrole. Już wiem, że znów trafiłam do piekła, że jestem w Skaryszewie – mieście bezprawia, przepełnionym bólem, męką i krwią niewinnych koni. Sprawdzanie paszportów to fikcja. Stan zdrowia konia to ostatnie co obchodzi inspektora weterynarii. Oszukuje nas że na targu będzie to robione, ale wiemy ze powtórnej kontroli nie będzie. Koń trafia bezpośrednio do tira śmierci. W Skaryszewie prawo nie działa. To miasto spływa krwią, bólem i brakiem współczucia. Pachnie wódą, Śmierdzi ludzkim ściekiem nastawionym tylko na zysk. Tyle koni znów pojechało na śmierć w tragicznych warunkach. Bitych, poniewieranych. Bez wody i jedzenia. Źrebaki, klacze źrebne, poranione konie, zaniedbane, zagłodzone i odwodnione
Opracowała redakcja WZ

 

Artykuł w gazecie Artykuł w gazecie

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij