Oko Kandera

Na zdjęciu oko Kandera, jednego ze staruszków mieszkających w Tarze Kander – chory na arytmię serca 22-letni koń nie miałby szansy na znalezienie nowego domu. Jego choroba sprawia, że koń nie nadaje się już pod siodło… To Go skreśla. Ale Fundacja Tara nie skreśla takich koni jak On – ratujemy chore, kalekie i stare, bo nikt inny ich nie chce, są “nieprzydatne”. Dlaczego mamy odmawiać Im życia, gdy pozostało go już tak niewiele? Dlaczego mielibyśmy odmówić Kanderowi spokojnej emerytury, po wielu przepracowanych dla człowieka latach? Zastanówcie się. Konie młode, nawet jeśli są zabiedzone, po interwencji, wykupieniu czy odebraniu ich źle traktującemu właścicielowi szybko dochodzą do siebie i mają ogromne szansę na znalezienie nowego domu, bo będą mogły “służyć” nowym opiekunom. Ludzie chętnie przyjmują konie. Młode konie.

Recykling.

A co ze starymi? Mają trafiać do rzeźni, bo nie można czerpać z nich żadnych korzyści? Patrzymy na ten świat i widzimy, że wszędzie kryje się jakiś interes. Interes człowieka. W interesie Tary jest zapewnienie tym najbiedniejszym, niechcianym, starym i spracowanym godnego życia, nawet jeżeli zostało Go już niewiele.

Konie nie mają terminu ważności – żyją dopóki człowiek im na to pozwala. Pozwólcie uratowanym staruszkom dożyć swoich dni w ich domu, w Schronisku dla Koni Fundacji Tara w Piskorzynie – w domu, który powstał, by i one mogły spać spokojnie, bez strachu, że przyjedzie handlarz, który się nimi “zaopiekuje”. Pomóżcie Tarze, miejscu, gdzie nie dobija się koni, opiekować się nimi! Pomóżcie nam ratować te, których nikt inny już nie chce! www.fundacjatara.info

Oko Kandera

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij