Poproszono nas o pomoc

Nazywam się Agnieszka…
Prawdę mówiąc, chyba już moje życie się skończyło. Rozmawiałam z Panią, mówiła Pani o kole fortuny, że dzisiaj jestem głęboko w bagnie… i że ono się obróci. Chcę w to wierzyć ale… nie wierzę.
Błagam o pomoc. Już nie dla siebie, bo cóż ja… mam dwa konie. Człowiek, który ma naprawdę brzydki zawód – jest komornikiem sprawdził wszystko co posiadam. Nie mam tego wiele. Wiem, że zabierze mi dom i szuka dalej i widział moje konie. Błagam o pomoc!
Od 11 lat z moimi końmi byliśmy sobie przyjaciółmi, rodziną. Klacz dzisiaj ma ok 15 lat. Jej chory syn 10. Kiedyś je uratowałam i nie miało znaczenia dla mnie to, że nie mogą pracować. Komornik zapisał je na listę tego, co posiadam. Strasznie się boję. Strasznie się boję, że zlicytują moich przyjaciół. Że przyjedzie handlarz, otworzy trap… i je zabiją. Może ktoś z Państwa może zaopiekować się 15-letnią klaczą i jej 10-letnim synem. Da im dom, opiekę i nic od nich nie będzie chciał więcej. Bardzo proszę o pomoc. Może tak, jak mówi pani Scarlett los się odmieni i będę mogła dalej pomagać i kochać, tak jak do tej pory. Błagam o dom dla dwóch koni, które mogą być aż przyjaciółmi ale nie mogą pracować.
Agnieszka

Pomoc PomocDrodzy Państwo, jeśli ktokolwiek z Was może pomóc, prosimy o kontakt do nas, do Tary, ponieważ pani Agnieszka bardzo boi się ludzi, którzy mogą skrzywdzić jej konie. Jeśli ktokolwiek z Was może pomóc, prosimy, pomóżcie!

Nasza strona używa ciasteczek (tzw cookies). dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje

Zamknij